RSS
niedziela, 16 października 2005
priv 1

cd

Trochę ją ta rozmowa zastanowiła, była niby o niczym; standardowe pytania, jakie zadaje się na początku każdej rozmowy z nieznajomym: ile masz lat, jak się nazywasz, co lubisz, kim jesteś. Proste pytanka, które mają ci pomóc w podjęciu decyzji czy chcesz rozmawiać z tą, a nie inną osobą. Możesz sobie tego kogoś wyobrazić. Zawsze jednak pozostaje cień wątpliwości i podejrzenia, bo to przecież Internet; siedlisko wszelkiej maści oszołomów, zboków, dewiantów i innych podejrzanych typów. Zaraz, zaraz jedno standardowe pytanie w tej rozmowie nie padło, a zazwyczaj pojawia się zawsze i to na samym początku. Jak wyglądasz lub w innej wersji opisz siebie najczęściej w pakiecie z przyślij mi swoje zdajecie. Dlaczego do cholery miałaby posyłać swoje zdjęcie każdemu, kto tego chce, przecież ona weszła tu tylko porozmawiać, rozerwać się a nie szukać: chłopaka, narzeczonego czy męża (właściwe podkreślić). Dopiero teraz zdała sobie sprawę, ze on tego pytania nie zadał, rozmawiał z nią i nie dociekał jak wygląda, a ona nie musiała opisywać siebie. Chociaż czasami to było zabawne. Raz mogła być wystrzałową troszkę dziecinna 18 innym razem głupiutką blondyną. Mogła być wysoka lub niska mogła mieć rude włosy i zadarty piegowaty nosek albo głowę ogolona na łyso i pircingi. Mogła mieć 16, 25 albo 40 lat. Zazwyczaj korzystała z tych dobrodziejstw anonimowości, ale tym razem otwarcie powiedziała ile ma lat. Powiedział mu troszkę o tym smutek i tej samotności, która ja dręczy i to jest najdziwniejsze w całej tej rozmowie, bo do tej pory nikomu o tym nie mówiła. Nie lubi się zwierzać, chociaż niektórzy pewnie myślą inaczej, bo dużo i chętnie opowiada o sobie, ale jeżeli przysłuchać się tym opowieścią to są one bezpieczne i zachowawcze po prostu takie gawendziarswo najczęściej o niczym; imprezy, wyjazdy jakieś przelotne znajomości. Nic tak naprawdę ważnego, nic o swojej duszy, nic o tej samotności, która czasami budzi ją w nocy, zaciska wokół niej coraz ciaśniejszy kręgi nie pozwala zasnąć przez długie godziny. Na co dzień jest pogodną wesołą dziewczyną; tak właśnie dziewczyną pomimo swoich 28 lat jeszcze nie przyzwyczaiła się do mówienia o sobie kobieta. Jedną z bardziej strasznych dla niej rzeczy jest ta, że, jeżeli zginie kiedyś w jakimś wypadku to w telewizji powiedzą, że „zginęła 28 letnia kobieta” nie powiedzą dziewczyna, nie pozwiedza nawet młoda kobieta po prostu 28 letnia kobieta. I nie chodzi tu wcale, że czuje się staro, że nie akceptuje swojego wieku, że pragnie mieć znowu 18 lat. Nie ona w ogóle nie odczuwa presji czasu, o której od pewnego czasu zaczyna jej przypominać rodzina. Ona po prostu nie dorosła jeszcze do swojej kobiecości. Mimo zbliżania się do 30 urodzin ja nadal peszą komplementy i adoracja mężczyzn. Nie lubi gwizdów robotników albo przyglądania się jej na ulicy. Ona jeszcze zdecydowanie nie jest kobietą i czasami obawia się czy kiedykolwiek się nią stanie a jeżeli tak to jak pozna ze ten czas nadszedł. Czasami przypomina sobie słowa ciotki ze dziewczyna staje się kobieta, kiedy przestaje zjadać szminkę z ust. W takim razie ona zdecydowanie nie jest kobieta, ponieważ jej szminka nawet ta najtrwalsza, która reklamują w telewizji i czasopismach dla kobiet jako tą, która „wytrzyma wszystko…nawet jego pocałunki”, znika z jej ust zanim dojdzie na parking by wsiąść do swojego 20 letniego autka i pojechać do pracy.

         Zaraz wyjdzie z pracy, pójedzie do swojego domu i …

Koniec rozdziału I

 

 

 

 

sobota, 15 października 2005

cd

- Maga: kiedyś ta samotności mi nie przeszkadzała, nawet w związkach zawsze byłam troszkę samotna i smutna. Teraz czuję jak ten smutek rozlewa się w środku i jakby po troszku zabierał mi światło…

- Pavel: Jesteś teraz z kimś związana?

- Maga: Jestem, ale on jest daleko, spełnia swoje marzenia i fotografuje w słonie w Afryce.

- Pavel: Dlaczego nie pojechałaś razem z nim?

- Maga: Nie chciałam wyjeżdżać. Tu jest mój dom…

- Pavel: jakby cię kochał to by nie wyjechał, albo jakbyś go kochała to byś pojechała razem z nim…

- Maga: Może…ja już nie wiem, co czuję… - pomyślała, ze ta rozmowa zaczyna ją coraz bardziej ja smucić.

- Maga: Będę zaraz musiała kończyć jestem w pracy i nie mogę za bardzo się obijać.

- Pavel: Oki, ja tez jestem w pracy i mam jeszcze troszkę roboty.

- Maga: Poklikasz jeszcze kiedyś ze mną?

- Pavel; Oczywiście może jutro w tym samym miejscu?

- Maga: Dobra będę tu od 10 godziny i będę miała ten sam nick jak będziesz to kliknij do mnie na priv.

- Pavel: W porządku to do jutra pa

- Maga: Pa do jutra

- Pavel: Pa

- Maga: Pa

Odchodzi „Pavel”

 cdn       

cd

-Pavel: Tak. Paweł, ale zazwyczaj wchodzę na czat pod innym nickiem, jednak pod tamten nikt do mnie nie klika, a dzisiaj chciałem z kimś pogadać, więc stąd ten „Pavel”. Skąd klikasz?

- Maga: Z Opola

- Maga: A ty?

- Pavel: Z Wrocławia

- Maga:, dlaczego akurat dzisiaj chciałeś z kimś pogadać i dlaczego akurat na tym czacie?

 - Pavel: Wchodzę taj często pod tym innym nickiem, który nie zdradza mojej płci

- Pavel: wtedy się wygłupiam i nabijam z ludzi tutaj, ale dzisiaj chciałem pogadać z kimś fajnym

- Maga: Czy ja jestem fajna?

- Pavel: Troszkę jesteś J

- Maga: No wiesz, co… tylko troszkę? L

- Pavel: Hej Mag, sorry jesteś bardzo fajna i bardzo miło mi się z Tobą klika.

- Maga: Dzięki… mnie z tobą też…

- Maga: Opowiedz mi cos o sobie…

- Pavel:, co mogę powiedzieć…Lubię góry…bardzo lubię góry. Jestem informatykiem i jak każdy informatyk jestem troszkę leniwy…

- Pavel: i ostatnio lubię cynamon

- Maga: hmmm…kawa z cynamonem pych i jeszcze ryż z jabłkiem i cynamonem…

- Pavel: Kawa jest w porządku za jedzeniem nie przepadam

- Maga: Szkoda, bo ja uwielbiam jeść

- Maga: Kuchnia włoska…te wszystkie makarony, pomidory pycha. Lubię gotować szkoda tylko, że tak rzadko mi się chce…

- Pavel: Moja dziewczyna nie umie gotować nawet woda jej się przypala.

- Maga: jak długo jesteś ze swoja dziewczyna?

- Pavel:  2 lata, ale coraz częściej mam takie dni, że chce wyjść i już nie wrócić…

- Maga: Dlaczego?

- Pavel: Czuję, że potrzebuje przestrzeni, więcej czasu dla siebie, troszkę samotności, więcej myśli, a mniej słów…rozumiesz?

- Maga: Rozumiem cię, ale ja mam ostatnio zbyt dużo samotności i zbyt dużo myśli szczególnie tych smutnych…

- Pavel:, Dlaczego jesteś smutna?

- Maga: Nie wiem…

cdn

Priv 1

PRIV 1

Czekaj na połączenie...

Połączony....

Maga: Cześć słonko czy  to Ty? – wystukała szybko pytanie  na klawiaturze kiedy otworzyło się okno prywatnej rozmowy na czacie.

- Pavel: To chyba jakąś pomyłka – równie szybko na ekranie monitora pojawiła się odpowiedź.

- Maga:  Jeżeli to nie ty to przepraszam, ale jak mnie wkręcasz to naprawdę się obraże – odpisała.

- Pavel:  Naprawdę nie mam pojęcia, o co chodzi…

- Maga: Ok. ok. wierze ci. Kliknęłam do ciebie, bo masz taki sam, nick jak znajomy, z którym od jakiegoś czasu rozmawiam na tym czacie. Może jednak poklikasz ze mną? – Zapytała, bo nawet, jeżeli to nie był ten Pavel to jednak miała ochotę z kimś porozmawiać.

- Pavel: Chętnie z Tobą porozmawiam, zaintrygowałaś mnie. Kim jest ten Pavel, na którego czekasz?

- Maga: To tylko znajomy z czatu, z którym czasami rozmawiam, ale ponieważ to tylko net i nie widzisz swojego rozmówcy to ty możesz zostać „moim” Pavlem. Ile masz lat? – Zapytała

- Pavel: 26

- Maga: O… to tak jak ja…Kiedy masz urodziny?

- Pavel: w listopadzie. Czy to jakieś przesłuchanie?

- Maga: skorpion?

- Pavel: Nie strzelec.

- Maga: Doskonałe połączenie…baran ze strzelcem… hmmm…

- Pavel: ?

- Maga: ja jestem spod znaku barana, a ty strzelca według horoskopu to dobrze wróży parze.

- Pavel: naprawdę? J

- Maga: naprawdę jak chcesz możesz sobie sprawdzić na Onecie, tam jest najlepszy horoskop.

- Pavel: czy ty wierzysz w te horoskopy? – Zapytał a jej się wydawało, że jakby mogła usłyszeć jego głos to usłyszałaby w nim rozbawienie

 - Maga: Wierze, ale tylko w te, które przepowiadają, że spotka mnie coś miłego w inne niewierze.

- Pavel: Bardzo wygodne pojecie do sprawy. Jak się nazywasz, czy Maga to skrót twojego prawdziwego imienia?

- Maga: Tak. Mam na imię Magdalena, a ty jak się domyślam Paweł?.............

cdn