Blog > Komentarze do wpisu
priv 1

cd

Trochę ją ta rozmowa zastanowiła, była niby o niczym; standardowe pytania, jakie zadaje się na początku każdej rozmowy z nieznajomym: ile masz lat, jak się nazywasz, co lubisz, kim jesteś. Proste pytanka, które mają ci pomóc w podjęciu decyzji czy chcesz rozmawiać z tą, a nie inną osobą. Możesz sobie tego kogoś wyobrazić. Zawsze jednak pozostaje cień wątpliwości i podejrzenia, bo to przecież Internet; siedlisko wszelkiej maści oszołomów, zboków, dewiantów i innych podejrzanych typów. Zaraz, zaraz jedno standardowe pytanie w tej rozmowie nie padło, a zazwyczaj pojawia się zawsze i to na samym początku. Jak wyglądasz lub w innej wersji opisz siebie najczęściej w pakiecie z przyślij mi swoje zdajecie. Dlaczego do cholery miałaby posyłać swoje zdjęcie każdemu, kto tego chce, przecież ona weszła tu tylko porozmawiać, rozerwać się a nie szukać: chłopaka, narzeczonego czy męża (właściwe podkreślić). Dopiero teraz zdała sobie sprawę, ze on tego pytania nie zadał, rozmawiał z nią i nie dociekał jak wygląda, a ona nie musiała opisywać siebie. Chociaż czasami to było zabawne. Raz mogła być wystrzałową troszkę dziecinna 18 innym razem głupiutką blondyną. Mogła być wysoka lub niska mogła mieć rude włosy i zadarty piegowaty nosek albo głowę ogolona na łyso i pircingi. Mogła mieć 16, 25 albo 40 lat. Zazwyczaj korzystała z tych dobrodziejstw anonimowości, ale tym razem otwarcie powiedziała ile ma lat. Powiedział mu troszkę o tym smutek i tej samotności, która ja dręczy i to jest najdziwniejsze w całej tej rozmowie, bo do tej pory nikomu o tym nie mówiła. Nie lubi się zwierzać, chociaż niektórzy pewnie myślą inaczej, bo dużo i chętnie opowiada o sobie, ale jeżeli przysłuchać się tym opowieścią to są one bezpieczne i zachowawcze po prostu takie gawendziarswo najczęściej o niczym; imprezy, wyjazdy jakieś przelotne znajomości. Nic tak naprawdę ważnego, nic o swojej duszy, nic o tej samotności, która czasami budzi ją w nocy, zaciska wokół niej coraz ciaśniejszy kręgi nie pozwala zasnąć przez długie godziny. Na co dzień jest pogodną wesołą dziewczyną; tak właśnie dziewczyną pomimo swoich 28 lat jeszcze nie przyzwyczaiła się do mówienia o sobie kobieta. Jedną z bardziej strasznych dla niej rzeczy jest ta, że, jeżeli zginie kiedyś w jakimś wypadku to w telewizji powiedzą, że „zginęła 28 letnia kobieta” nie powiedzą dziewczyna, nie pozwiedza nawet młoda kobieta po prostu 28 letnia kobieta. I nie chodzi tu wcale, że czuje się staro, że nie akceptuje swojego wieku, że pragnie mieć znowu 18 lat. Nie ona w ogóle nie odczuwa presji czasu, o której od pewnego czasu zaczyna jej przypominać rodzina. Ona po prostu nie dorosła jeszcze do swojej kobiecości. Mimo zbliżania się do 30 urodzin ja nadal peszą komplementy i adoracja mężczyzn. Nie lubi gwizdów robotników albo przyglądania się jej na ulicy. Ona jeszcze zdecydowanie nie jest kobietą i czasami obawia się czy kiedykolwiek się nią stanie a jeżeli tak to jak pozna ze ten czas nadszedł. Czasami przypomina sobie słowa ciotki ze dziewczyna staje się kobieta, kiedy przestaje zjadać szminkę z ust. W takim razie ona zdecydowanie nie jest kobieta, ponieważ jej szminka nawet ta najtrwalsza, która reklamują w telewizji i czasopismach dla kobiet jako tą, która „wytrzyma wszystko…nawet jego pocałunki”, znika z jej ust zanim dojdzie na parking by wsiąść do swojego 20 letniego autka i pojechać do pracy.

         Zaraz wyjdzie z pracy, pójedzie do swojego domu i …

Koniec rozdziału I

 

 

 

 

niedziela, 16 października 2005, ahor

Polecane wpisy

  • Priv 1

    PRIV 1 Czekaj na połączenie... Połączony.... Maga : Cześć słonko czy to Ty? – wystukała szybko pytanie na klawiaturze kiedy otworzyło się okno prywatnej